Wieczór Jokera #7

Byłem wczoraj na majowym „Wieczorze Jokera”. To wieczór stand-up, który odbywa się zawsze w ostatni czwartek miesiąca i polega na tym, że bilet kupuje się w ciemno – nie wiadomo, kto wystąpi. Fajna inicjatywa, choć trochę ryzykowna, bo można trafić na komika, którego występ zna się na pamięć, ale kto nie ryzkuje, ten nie ma. 😉

Wczoraj wystąpił Maciej Brudzewski. No i pech chciał, że akurat z Jego programem jestem w miarę na bieżąco. Niemniej muszę zaznaczyć, że gdybym wszystkie żarty słyszał po raz pierwszy, to szczerze bym się uśmiał (choć i za drugim razem niektóre nadal są niezłe ;)). Miejscami trochę obleśne, czasem nawet za bardzo, ale to stand-up, więc wybaczam. Żarty niezbyt ambitne, ale najważniejsze, że po prostu śmieszne (niemniej nie każdemu przypadną do gustu).

Co do miejsca – ClubBoho22. Sympatyczny pub w samym centrum. Występy odbywają się w sali na dole – trochę duszno, bardzo ciasno, a organizator nienawidzi grubych ludzi, bo ilość wąskich siedzeń upchniętych koło siebie w jednym rzędzie zaimponowałaby prezesowi Ryanaira. Ale do wytrzymania, no i jest klimacik.

Podsumowując – jeśli lubisz stand-up, ale nie na tyle, żeby znać wszystkie żarty każdego komika na pamięć, to… no własnie, albo będziesz się świetnie bawić, albo wydasz dwie dyszki na zmarnowany wieczór – bo nie wiadomo, kto wystąpi! 😉

6.7

Żarty

7.0/10

Miejsce

6.0/10

Cena

7.0/10

Wall-e Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *